W miarę rozwoju miasta Tiquanda rozwijał się także jego port. Gdy miał już odpowiednią wielkość władcy miasta postanowili nadać mu nazwę – Port Hope. Usytuowany on jest w delcie rzeki Mahaji. Rzeka ta rozpoławia go na dwie części: północną i południową. Pomiędzy tymi częściami transport jest lekko utrudniony z powodu braku stałej przeprawy w postaci mostu lub kładki. Mieszkańcy miasta nie zdecydowali się na jego budowę z dwóch powodów:
- grunt na obu brzegach jest bardzo grząski i jego budowa byłaby znacznie utrudniona a także pochłonęła by ogromne koszta;
- nisko zawieszony most mógłby utrudnić transport w górę rzeki coraz to większych statków jakie z roku na rok powstają w Tibii.
Niemniej jednak można tu podróżować z jednego brzegu do drugiego wynajmując przewoźników lub korzystając z publicznych łodzi dla mieszkańców.

Nazwa portu ma znaczenie symboliczne. Mieszkańcy mieli nadzieję, że budowa i rozbudowa tego portu przyniesie nowe korzyści miastu i im samym. Niektórzy uważają, że pochodzi ona od nazwy Przylądka Dobrej Nadziei.

Port spełnia nie tylko zadanie transportowe i ekonomiczne, ale także można w nim nieco pozwiedzać: od ogromnych statków po zabytkowe domy. Domy w mieście jak i porcie są nieco mniejsze niż standardowe w Tibia, lecz dość ciekawe: nie ma tu np. łóżek lecz hamaki. Na prawie każdym domu porozwieszane są sieci rybackie. Rybactwo jest bowiem jednym z głównych źródeł utrzymania mieszkańców miasta. W raz z rozwojem miasta i portu zaczęli do niego przybywać także turyści, którzy zaciekawili się dżunglą oraz portem.

Także jedną z największych atrakcji w Tibia jest wielki dom na drzewie niedaleko miasta położony w dżungli.